Jeśli szukacie stolicy hiszpańskiej Wielkanocy, jest nią bez wątpienia Sewilla. Miasto w tym czasie zmienia się nie do poznania. Wąskie uliczki wypełnia zapach kadzideł, a nad głowami niosą się dźwięki orkiestr i miarowe kroki setek ludzi.
Kluczem do zrozumienia tego fenomenu są Cofradías, czyli bractwa religijne. To one przez cały rok przygotowują się do tego jednego tygodnia. Ich członkowie, Nazarenos, to postacie w charakterystycznych strojach z wysokimi, spiczastymi kapturami (capirote). Choć dla nas mogą wyglądać dość przerażająco, tutaj symbolizują pokutę i zbliżenie do nieba. Nazarenos zwani Costaleros to cisi bohaterowie,którzy niosą na barkach ogromne platformy (pasos) z bezcennymi, zabytkowymi rzeźbami Jezusa lub Maryi. Niektóre platformy ważą ponad 2000 kg! Aby bezbłędnie manewrować takim ciężarem w ciasnych uliczkach, członkowie bractw trenują przez okrągły rok.

Podczas gdy Sewilla imponuje rozmachem, Malaga ma tradycję, zgodnie z którą co roku, w Wielką Środę, uwalniany jest jeden więzień.
Zwyczaj ten sięga czasów Karola III, kiedy to w mieście wybuchła epidemia, dziesiątkująca mieszkańców. W jednej z wersji tej historii, nie było ludzi, którzy mogliby ponieść figury i procesja miała zostać odwołana, ale więźniowie, chcąc wybłagać koniec zarazy, zbuntowali się, wyważyli drzwi więzienia i sami wynieśli figurę Jezusa Nazarejczyka na procesję. Potem dobrowolnie wrócili do swoich cel. Kiedy król dowiedział się o tym, nadał jednemu z bractw możliwość uwalniania jednego więźnia.
Do dziś każdego roku administracja więzienna w prowincji Malaga wskazuje trzech kandydatów, których nazwiska trafiają do Rady Ministrów. Na swoim ostatnim posiedzeniu przed Wielkim Tygodniem Rada decyduje, który z nich otrzyma wielkośrodową amnestię. Sam moment uwolnienia jest bardzo uroczysty. Więzień klęka przed figurą Jezusa Bogatego (El Rico), otrzymuje błogosławieństwo i już jako wolny człowiek dołącza do procesji.

Hiszpańska Wielkanoc różni się od polskiej. Jak opowiadają moi znajomi, głównie cieszą się kilkoma dniami wolnymi i spędzają je rodzinnie. Popularnym zwyczajem jest święcenie palm w Niedzielę Palmową (Domingo de Ramos), które często przypomina polskie, bogato zdobione kompozycje.
Wielkanoc w Hiszpanii to także czas wyjątkowych przysmaków.

Semana Santa to nie tylko religia, to prawdziwe doświadczenie kultury, historii i smaków Hiszpanii. Spacerując w tłumie ludzi, czując zapach kadzidła i patrząc na niesione pasos, można poczuć wyjątkową magię tych dni.
Semana Santa to Wielki Tydzień w Hiszpanii, czyli ostatni tydzień przed Wielkanocą. To czas religijnych procesji, uroczystości i tradycyjnych potraw, który obchodzony jest w całym kraju, choć najbardziej znany jest w Sewilli.
Procesje organizują tzw. cofradías – stowarzyszenia religijne. Ich członkowie (nazarenos) niosą ogromne platformy (pasos) z rzeźbami przedstawiającymi mękę Chrystusa i ból Maryi. Uczestnicy noszą charakterystyczne spiczaste kaptury (capirote). Niektóre procesje mogą trwać nawet 12 godzin!
Choć ma głęboki wymiar religijny, Semana Santa to także wyjątkowe doświadczenie kulturowe. Widzowie podziwiają sztukę, muzykę i tradycje, a miasta tętnią życiem i turystami.